Tym razem mam dla Was nie stosik, lecz raczej podsumowanie: niestety książki pochodzą z biblioteki, więc wypożyczałam je i oddawałam w całkowicie różnych terminach.
(źródło: Wydawnictwo Czarna Owca )
1. John Green - ,,Szukając Alaski'' (Recenzja - klik! )
2. Camilla Lackberg - ,,Kaznodzieja'' (Recenzja - kilk!)
Książka, która najbardziej mi się spodobała:
,,Szukając Alaski''
Liczba książek ze stosiku, które wypożyczyłam z biblioteki: 2
Średnia ocen książek tego miesiąca: 9,0
Tym razem mogę powiedzieć, że sprawdziła się zasada ,,nie ilość, a jakość''. Obie książki okazały się naprawdę świetne i dostały ode mnie wysokie noty.
,,Szukając Alaski'' dosłownie mnie rozbroiło i rozniosło na malutkie kawałeczki. Przy jednej, niezbyt grubej książce śmiałam się, prawie płakałam i wstrzymywałam oddech z niedowierzania. Zmieniło to diametralnie moją opinię o Johnie Greenie, dotychczas opieraną na pozorach.
,,Kaznodzieja'' to książka-cegła (stąd taki zastój w dynamice czytania), ale przebrnęłam przez nią z niemałą przyjemnością, o czym zresztą możecie przekonać się z recenzji.
W mojej biblioteczce zawitały ,,Pora na śmierć'' Davida Hewsona (pięknie dziękuję za docenienie ekipie z portalu Lubimy Czytać) oraz ,,Czerwona królowa'' - tę cegiełkę dołożyła Gabriela (Upolowane stronice ) ;3
A jak Wasze stosiki wrześniowe: obfitowały we wspaniałe lektury? :) Jeśli ktoś miałby jakieś skuteczne rady odnośnie łączenia obowiązków z czytaniem, będę wdzięczna za uchylenie rąbka tajemnicy ;)


U mnie wrzesień lepszy niż całe wakacje ;) dzień dłuższy i czasu więcej ;) jak podobał Ci się "król Edyp" jako lektura? Mi ta książka bardzo się podobała, choć pewnie do niej nie wrócę, czuje do niej sentyment ;) równie zaczyna negocjacji października życzę i Pozdrawiam Justyna z książkomiłościmoja.blogspot
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że początkowo bardzo się gubiłam w ,,Królu Edypie'', ale gdy skupiłam się na lekturze i wspomogłam mitem o Labdakidach - rozjaśniło się w głowie ;)
UsuńUwielbiam Czerwona królową i bardzo chce przeczytać Szukając Alaski ;)
OdpowiedzUsuńCzytaj, czytaj, bo warto! :)
UsuńNie znam tej książki Johna Greena i nie wiem czy po nią sięgać, bo "Gwiazd naszych wina" była książką ciekawą, poruszającą istotny problem, ale nie przekonała mnie co do fenomenu tego autora.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
A.
http://chaosmysli.blogspot.com
Ładne wyniki, zazdroszczę "Czerwonej Królowej"! Oby w październiku tych jakościowych książek było więcej!
OdpowiedzUsuńSzukając Alaski w jakim fajnym wydaniu! Szczerze mówiąc wolałabym chyba inne wydania Greena niż te, które wydaje Bukowy Las ;)
OdpowiedzUsuńŻyczę zaczytanego października!
Pozdrawiam ciepło,
Ami. z RecenzjeAmi.blogspot.com
Ja przeczytałam cztery książki, ale nie jestem zadowolona z tego wyniku. A październik będzie jeszcze gorszy... Z tego co przeczytałas sama mam w planach tylko ''Szukając Alaski'', ale to na dalszy termin :).
OdpowiedzUsuńmnie Alaska nie zachwyciła :(
OdpowiedzUsuńChiałam poinformowac, że nominowałam cię do Liebster Blog Award, jesli masz czas i ochotę, więcej szczegółów znajdziesz tu: http://castleona-cloud.blogspot.com/2015/11/liebster-blog-award-po-raz-drugi.html
Zapraszam do mnie! :) Recenzje książek oraz inne ciekawe tematy :) http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń